Nasza ostatnia wyprawa Camino Polaco była prawdziwą ucztą dla duszy i ciała. W ośmioosobowej grupie wyruszyliśmy, by przez trzy dni chłonąć piękno ziemi brodnicko-dobrzyńskiej i iść śladami św. Jakuba. I choć każdy z nas miał inny powód, by ruszyć w drogę, łączyła nas wspólna intencja i otwarte serca.
Dzień 1: Brodnica – Tomkowo (26 km)
Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w urokliwej Brodnicy, spacerując wśród zabytkowych kamienic i średniowiecznych murów. Po krótkim zwiedzaniu ruszyliśmy w drogę – przez pola, łąki i zagajniki. Szliśmy wśród dojrzewających łanów zbóż, a przy polnych drogach towarzyszyły nam maki, chabry i rumianki. Przez większość trasy widzieliśmy z oddali – lub tuż obok – meandrującą rzekę Drwęcę, która stała się symbolem naszej drogi.
Największą pomocą i radością było dla nas znakomite oznakowanie szlaku – żółte muszelki, prowadzące nas krok po kroku aż do celu. Za tę pracę z całego serca dziękujemy Bractwu św. Jakuba w Toruniu – dzięki Wam można iść pewnie, bez mapy i stresu.
Nocleg spędziliśmy w klimatycznym, zabytkowym dworku w Tomkowie – miejscu z historią, ciszą i przestrzenią do odpoczynku oraz wieczornych rozmów.
Dzień 2: Tomkowo – Ciechocin (28 km)
Drugi dzień rozpoczęliśmy duchowym akcentem – uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w Płonnem, w pięknym Kościele pw. św. Jakuba. To był moment zatrzymania i refleksji, który dał nam siłę na kolejny długi odcinek trasy.
Na naszej drodze znalazła się również Szafarnia – niezwykle klimatyczne miejsce związane z Fryderykiem Chopinem, który właśnie tu spędzał swoje wakacje jako młody chłopiec. Gościł w majątku rodziny Dziewanowskich, gdzie po raz pierwszy zetknął się z muzyką ludową regionu – melodiami, które później odnajdziemy w jego mazurkach.
Wizyta w ośrodku chopinowskim była dla nas pięknym, spokojnym przystankiem – pełnym ciszy, refleksji i kontaktu z historią wielkiego kompozytora, którego obecność można wręcz poczuć w powietrzu. Patrząc na te same krajobrazy, które widział on, słuchając echa polnych melodii, łatwiej zrozumieć, skąd czerpał inspirację do tak głęboko poruszających dźwięków.
„Gdybym nie był Polakiem, tobym nie został artystą.”
– Fryderyk Chopin
Właśnie w Szafarni narodziła się jego fascynacja rytmem i melancholią polskich mazurków – takich jak Mazurka a-moll op. 17 nr 4, jednego z najbardziej przejmujących, delikatnych utworów, który wydaje się szeptać o tęsknocie i pięknie utraconych chwil…
🎧 Posłuchaj: Chopin – Mazurek a-moll op. 17 nr 4 (YouTube)
Na ostatnich kilometrach trasy zatrzymaliśmy się na dłuższy odpoczynek przy starym młynie w Dulniku – wyjątkowe miejsce z szumem wody, zielenią i spokojem, idealne na regenerację po całym dniu marszu.
Wędrówkę zakończyliśmy przy kościele w Ciechocinie, wdzięczni za każdy krok, każdy uśmiech i każdy wspólny kilometr.
Co dalej?
Choć te dwa dni były intensywne, to czujemy, że Camino się nie kończy – przed nami jeszcze 30-kilometrowy odcinek do Torunia, który planujemy przejść już w lipcu.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, radość i wspólnotę. Camino to nie tylko droga – to sposób życia, spotkania i ciszy. Do zobaczenia na szlaku!












































