
📅 13 czerwca 2025 (piątek)
🕕 godz. 18:00
📍 Biblioteka Manhattan, Gdańsk
Zapraszamy na wyjątkowe spotkanie z Ewą Olszewską, która samotnie pokonała ponad 4000 kilometrów pielgrzymki z Poznania do Santiago de Compostela – i jeszcze dalej, aż nad Ocean Atlantycki.
To opowieść o niemal 7 miesiącach samotnej wędrówki, ponad 6 milionach kroków, niezliczonych spotkaniach, emocjach, wyzwaniach i wzruszeniach. Towarzyszył jej tylko „Ursik” – wierny przyjaciel i niezastąpiony wózek transportowy.
Wydarzenie odbędzie się w ramach cyklu organizowanego przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdańsku.
To doskonała okazja, aby zainspirować się do własnej podróży życia – niezależnie od tego, czy będzie to Camino, czy inna droga.
Wstęp wolny.
Do zobaczenia na szlaku… albo w Bibliotece Manhattan!
Organizatorzy:
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku
Instytucja Kultury Samorządu Województwa Pomorskiego
Miasto Gdańsk
Gdańsk Czyta
Pomorskie – dla kultury
Bractwo św. Jakuba Apostoła
Nazywam się Ewa Olszewska, jestem emerytką i w roku 2023 spełniłam marzenie życia… przeszłam szlakiem św. Jakuba trasę ponad 4.000 kilometrów. Wyszłam z domu w Poznaniu i pokonując Niemcy, Francję i Hiszpanię dotarłam do Santiago de Compostela, a potem jeszcze dalej, nad sam Atlantyk.
Prawie 7 miesięcy samotnej wędrówki, ponad 6 milionów kroków, wiele wyzwań, doznań, wrażeń i przemyśleń. Towarzyszył mi jedynie słynny już Ursik, czyli mój przyjaciel – wózek.
Wielu z Was śledziło moją Drogę, gdyż umieszczałam na FB regularne relacje okraszane dziesiątkami zdjęć. Jeszcze w trakcie wędrówki otrzymywałam masę zapytań o logistykę, noclegi, sposób przygotowania, poruszania i prośby o dokładniejsze opisy, a nawet częste zachęty do napisania… książki.Rok później spełniłam drugie życiowe marzenie i faktycznie przelałam swoją Drogę na papier. Wspomnienia zawierają ponad 400 stron tekstu oraz ponad 150 stron zdjęć i ukazały się pod tytułem „Camino, 4000 km wrażeń”. Książka wyszła dość pokaźna i gruba, nie jest jednak łatwo zrelacjonować prawie 7 miesięcy wędrówki, a ja nigdy nie potrafiłam się streszczać.
Drodzy Caminowicze, zapraszam Was do zobaczenia tego, co ja zobaczyłam, przeżycia tego, co ja przeżyłam i doświadczenia emocji, jakich i ja doświadczyłam. Mam nadzieję, że też poczujecie na policzkach łzy bólu i wściekłości oraz równie wzruszające łzy euforii i radości.





